czwartek, 6 grudnia 2012

"Mój narkotyk w Tobie."






Nie wierzyła. Ani w Boga, w siebie ani w optymizm jej chłopaka. Nigdy. Może dlatego, że właśnie on zostawił ją w pewien grudniowy dzień, tuż przed świętami, mówiąc że to był jego największy błąd w życiu i że ją kocha, ale nie umie dłużej się poniżać. Zniszczyła się. Tak po prostu, choć nikt nie rozumie dlaczego. Kiedy mówili jej, że to jego wina zamykała się w sobie wysyłając wszystkim e-maile że to ona zawiniła, że to ona jest zła. Zniszczyła tą miłość, wzięła pistolet i zabiła ją, udając zabójców, którzy zawsze tak bardzo ją pociągałi. Tak naprawdę nigdy jej nie przeszło, nawet dziś czuje jego zapach na swoich swetrach i jego wzrok, nawet gdy jest 13 metrów od niego. To nic, że liczy lata, dni, godziny od ich pożegnania i wyobraża sobie w myślach metrówkę, którą mierzy odległość. Zawsze wynosi 13. Pechowa 13...





~*~

zapowiedź!

2 komentarze: