...i jesteś przy mnie, gdy czujesz, że Cię potrzebuję.
Ta notka chodzi za mną już dobry tydzień, a moja szkoła ciągle mnie skutecznie od tego odciągała... aż do dziś. Jest dla mnie emocjonalnie ważna, bo porusza mój najbliższy świat, ludzi, których mam dla siebie, dwadzieścia cztery godziny na dobę i nie zostawią mnie nigdy ( a nawet jeśli, to nie zapomnę ich nigdy, nawet gdy dostanę amnezji ). Może to będzie trochę dziwne, ale nigdy nie uważałam, że mam dużo przyjaciół, nigdy. Zawsze mimo tych kilkunastu osób czułam się samotna. Teraz wiem, że są ludzie, których brakuje mi codziennie, gdy nie mogę porozmawiać z nimi w szkole, bądź przez telefon. Są ludzie, z którymi dzieli mnie ponad kilkadziesiąt kilometrów, a czuję ich tam, gdzie powinnam- w sercu. I choć z niektórymi dzielą mnie rzeczy najważniejsze- są moimi przyjaciółmi. Mam takich, z którymi mogę porozmawiać o naszych wspólnych uzależnieniach i hobby, są tacy, którzy moje życie rozumieją z autopsji, są tacy, którzy piszą mi esemesy o piątej rano, żebym nie zapomniała o teście z angielskiego, choć sami mogliby jeszcze spać. Cieszę się że mam te osoby i one bardzo dobrze wiedzą, że o nich mówię. Kocham Was najmocniej na świecie i wiem, że nie zastąpię Wam nikim innym, bo nikt nie ma tego, co mam ja.
Mam najcudowniejszych przyjaciół.
(K. P. P. Ł. M. K. A. M. D. K. M)
// u mnie cudownie, szkoła zabija we mnie artystę, fotografa, modelkę i.. pisarkę, jak widzicie.
Nowości!

mam czerwone włosy, AAAA!