sobota, 10 listopada 2012

anologowe myśli.





-dlaczego Ty zawsze mi o sobie przypominasz,
gdy na Ciebie wyklinam?
- wiesz... trudno powiedzieć. Dlaczego w takim razie, mimu kilku dni upału i ciepła nagle zaczyna grzmieć i mamy burzę? Zapewne dlatego, żeby nam o sobie przypomnieć, czyż nie? Jestem jak taka mała iskierka na Twoim bezchmurnym niebie i nie dam Ci o sobie zapomnieć. Pamiętaj, że będę na Ciebie czekać, o wchodzie i zachodzie słońca, o północy, i o 4 nad ranem też, podczas deszczu i upału, przy pełni księżyca, przy gwiazdach i latających na niebie samolotach. Zawsze. Przepraszam, że Cię ranię i właściwie to Cię kocham, wiesz? Kocham, kocham, kocham. Nie umiem Ci posklejać duszy, ale chcę obudzić Twoje motylki w brzuchu. Mogę?



(z wielką chęcią)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz