Ostatnio koleżanka spytała mnie czy czegoś żałuję. Najłatwiej powiedzieć- nie. Ale każdy z nas czegoś żałuje- niepozałatwianych spraw, niepotrzebnie wypowiedzianych słów, złych rozwiązań. Jasne, że lepiej byłoby znać koniec, wiedzieć od początku co wyniknie, pewnie nie byłabym na profilu językowym z rozszerzoną matmą i byłabym szczęśliwa. Co nie znaczy, że teraz nie jestem. Jestem po prostu troszkę mniej. Wiem, że pewnie byłoby inaczej, gdybyśmy nie popełnili pewnych błędów, ale cieszę się, że je popełniłam. To była jedna z trudniejszych dróg, które mogłam przejść, ale teraz chcę Ci powiedzieć tylko jedno:
dziękuję.

Ja też uważam, że człowiek uczy się na błędach :) Dlatego niczego nie żałuj, wszystko w życiu jest po coś! :*
OdpowiedzUsuń